5 błędów początkujących zero wasterów – Jak ich uniknąć?

Dziś o 5 najczęstszych błędach osób, które dopiero rozpoczynają swoją swoją przygodę z zero waste. Jest coś co dosyć często słyszę na spotkaniach, wykładach i warsztatach, które robię właśnie na temat zero waste.  Błędy te czasami mocno zniechęcają ludźmi do zmian tego typu. Dlatego, żeby Was przed nimi uchronić piszę ten post.

Wszystko na raz

Pierwszym błędem jest chęć zrobienia wszystkiego na raz. Wprowadzanie bezodpadowych zmian jest procesem. Jest mnóstwo sposobów dzięki którym możemy zmniejszyć ilość produkowanych przez nas odpadów. Próba zrobienia wszystkiego na raz może nas zwyczajnie przytłoczyć i zamiast cieszyć się drobnymi sukcesami będziemy mieli poczucie, że odmawiamy sobie wielu rzeczy. 

Zagrożeniem przy takim wprowadzeniu zmian na szybko jest też często zrobienie niewystarczającego reaserch’u. W moim przypadku idealnym przykładem była pierwsza próba kompostowania. Zamiast przemyśleć temat i dowiedzieć się czegokolwiek o tym jaki rodzaj kompostowania będzie dla mnie najlepszy wymyśliłam sobie, że będę składować odpadki organiczne na balkonie w starym koszu na pranie. To się nie miało prawa udać i zanim odważyłam się na kolejną próbę minął ponad rok.

Zaczynając swoją przygodę z zero waste wybierajmy te zmiany z którymi jest nam po drodze, które wydają się nam najłatwiejsze. Zacznijmy od nich, a potem stopniowo wdrażajmy pozostałe.

Wyrzuty Sumienia

Drugim błędem, który trochę wynika z pierwszego, jest zadręczanie się, że nie wdrażamy od razu wszystkich zmian i wpędzamy się w wyrzuty sumienia. Ja wiem, że jak dowiadujemy się czym jest zero waste, w jak dramatycznym stanie jest nasz klimat i ile tych odpadów produkujemy czasami ciężko takich wyrzutów nie mieć. Często na niektóre rzeczy zwyczajnie nie mamy wpływu. 

Na przykład osoby z naszego otoczenia, ludzie z którymi żyjemy ( mężowie, żony, rodzice czy dzieci) nie pozwalają nam na niektóre zmiany. Wtedy nie ma co czuć się źle związku z tym, że na przykład nie pozwalają nam kompostować w domu tylko po prostu robić to co możemy i skupiać się na tych zmianach, które możemy wprowadzać

Zmuszanie do zero waste

Nie wolno nikogo zmuszać do wprowadzania zerowastowych zmian. Tłumaczmy dlaczego chcemy je wprowadzać, ale nie zmuszajmy. Dlatego, że wtedy jedyne co uzyskamy to reakcja obronna drugiej strony. Takie praktyki częściej sprawią, że druga osoba może starać się wręcz specjalnie wstrzymywać nasze bezodpadowe działania. W sytuacji kiedy żyjemy z taką osobą, jej decyzje są bardzo mocno powiązane z funkcjonowaniem naszego gospodarstwa domowego, więc starać się nie zmuszać.

Na moim kanale znajdziecie film o tym Jak przekonać rodzinę do zero waste?

 

Niepotrzebne gadżety

Jeśli chcemy wprowadzać zero waste, a nie jesteśmy minimalistami to bardzo łatwo kupowanie niepotrzebnych drobiazgów możemy zamienić na kupowanie niepotrzebnych gadżetów albo niezbędników zero waste. List z takimi zamiennikami w internecie nie brakuje. Jednak wymienianie wszystkiego co plastikowe w naszym domu i zamienianie tych przedmiotów na stalowe, szklane albo drewniane alternatywy jest zwyczajnym marnowaniem pieniędzy (i zasobów). Warto wykorzystać do końca rzeczy które mamy w domu. Musimy też mieć świadomość tego, że klient, który zwraca uwagę na to gdzie przedmiot był produkowany, jak był wyprodukowany i z jakich materiałów to klient, który jest w stanie zapłacić więcej i dzięki temu staje się on piękną grupą docelowa dla marketerów.  

Dlatego zanim kupimy zanim coś kupimy zastanówmy się:

  • czy jest nam to potrzebne? 
  • czy będziemy z tego korzystać?
  • jak często będziemy z tego korzystać?
  • jakie dany przedmiot musi mieć cechy, żeby spełniał nasze oczekiwania?

Warto korzystać z tego, że rynek bezodpadowych gadżetów ma tak szeroką ofertę i powinniśmy każdą rzecz dobierać do swoich potrzeb bardzo dokładnie. Dzięki temu będziemy mogli się cieszyć tymi zakupami przez długi czas.

Przed każdym zakupem warto jednak sprawdzić czy nie mamy takiej rzeczy w domu. Nie musicie mieć designerskich worków na zakupy. Możecie wyciągnąć na przykład, tak jak ja worek na kapcie, z którym poszłam do pierwszej klasy 24 lata temu.

 

Izolowanie się

Kiedy tylko my w naszym otoczeniu wprowadzamy tego typu zmiany to możemy się czuć jak świr biegający ze swoimi workami i bidonami i po jakimś czasie może nam się wydawać, że te nasze ‘małe kroki’ nie mają żadnego większego celu. Nie widzimy żadnego efektu. Poszukajmy wtedy zerowastowej społeczności w sieci lub w naszej okolicy. Możemy pójść na spotkanie albo warsztat dotyczący zero waste, żeby zobaczyć, że takich ‘świrów’ jak my jest dużo więcej lub dołączyć do jednej z grup o zero waste na facebooku.

 

Bardzo polecam Ci grupę “Zero waste dla początkujących

 

Według mnie są to najczęstsze błędy popełniane przez osoby, które zaczynają swoją bezodpadową drogę. Jeśli macie pomysły na kolejne tego typu błędy, o których warto powiedzieć że to napiszcie mi o nich.

 

Jeśli wolicie oglądać niż czytać zapraszam na mój kanał na Youtube: 5 błędów początkujących zero wasterów

 

 

Wpis jest częścią projektu #ZeroWasteStories

#ZeroWasteStories to cotygodniowa dawka zero waste na instagramie gdzie w środy o 20 dzielę się z Wami wiedzą o bezodpadowym stylu życia. Odcinki pojawiają się na Instastory, a potem trafiają do wyróżnionych relacji i na kanał na YT.
Do każdego odcinka jest także wpis na blogu

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *